Poprzednie wpisy:

Następne wpisy:

Kamery termowizyjne w budownictwie

agregaty chłodnicze montażagregaty chłodnicze montażKamery termowizyjne w budownictwie są bardzo przydatnym narzędziem - służą do badania różnic temperatury pomiędzy zewnętrzna ścianą budynku, a jego wnętrzem .

Różnice w oporze cieplnym konstrukcji mogą w pewnych warunkach powodować różnice temperatury na jej powierzchniach.

Przenikanie chłodnego (lub ciepłego) powietrza przez elementy konstrukcji również ma wpływ na różnice temperatury powierzchniowej .Co to znaczy? Że wady ociepleń , mosty cieplne i nieszczelności w osłonowych elementach konstrukcyjnych budynku mogą być lokalizowane i badane.

Dzięki temu można uniknąć ponoszenia bardzo dużych kosztów związanych z likwidacją zjawiska mostów termicznych.

Budownictwo energooszczędne i termowizory

W budownictwie kamery termowizyjne mają duże pole do popisu.
Ostatnio kwestia energooszczędności staje się coraz ważniejsza, powstaje coraz więcej nowych budynków pasywnych i energooszczędnych.
Żeby sprawdzić, czy rzeczywiście normy energetyczne są spełnione, trzeba użyć kamery termowizyjnej. Zastosowanie tej techniki pozwala wykryć wady poszczególnych komponentów, jest to niezastąpione do diagnostyki np. systemów solarnych, czy też właściwości izolacyjnych danych materiałów. Warto skorzystać z tej techniki, jeśli chcemy kupić dom - pomoże nam to określić jego rzeczywiste zapotrzebowanie energetyczne i zgodność z deklaracją sprzedawcy/dewelopera. Biorąc pod uwagę kwotę takiej transakcji, może warto zainwestować w dodatkowy audyt - zwłaszcza, że domy energooszczędne potrafią być sporo droższe od swoich "tradycyjnych" odpowiedników.

Jest to bardzo istotne zwłaszcza w świetle programu rządowego, który został stworzony w celu dofinansowania budowy budynków energooszczędnych i pasywnych.

Audyt energetyczny wykonany z użyciem kamery termowizyjnej jest kluczowym elementem sprawdzenia, czy rzeczywiście dana inwestycja spełnia określone ustawowo kryteria.

Czy warto brać dotację do budowy domu?

Tym razem będzie o dotacjach.
Ten rok obfituje w rządowe pomysły na dofinansowanie rynku nieruchomości - jest "Mieszkanie dla Młodych", mają być mieszkania na wynajem (chyba też dla młodych), no i jest program dotacji do budowy domów energooszczędnych ( 30 tysięcy) i pasywnych ( 50 tysięcy ). No i super - zbuduj dom pasywny, dołożymy ci 50 tysięcy.

Wygląda dobrze, ale realia takie nie są.

Czemu więc mimo dużego zainteresowania (jak twierdzą bankowcy), mało kto korzysta z tej świetnej opcji? Pewnie dlatego, że od kwoty dotacji trzeba zapłacić...

podatek dochodowy.

Więc już na "dzień dobry" tracimy całkiem sporo.

Po drugie - dokumentacja, weryfikacja, audyty, dokumentacja...

I jeszcze więcej dokumentacji. Mało, że kolejne tysiące idą sobie gdzieś (bo gdzie to nikt nie wie), to jeszcze nie masz gwarancji, że te wszystkie (z pewnością niezbędne) wymagania dasz radę spełnić.
Tak więc na samą technologię (np.
płyta fundamentowa, rekuperator, okna pasywne) za dużo nie zostaje.

.