Zamiast sprzątać, odpocznij

Dodane: 27-07-2016 15:40
Zamiast sprzątać, odpocznij Warto sprzątać samodzielnie, czy lepiej zatrudnić firmę? A może potrzebujesz sprzętu gastronomicznego? Sprawdź sprzątanie kraków

Kiedy opłaca się sprzątać samemu?

Jeśli mowa o posprzątaniu własnego pokoju o powierzchni kilku metrów kwadratowych to oczywiście nie ma o czym mówić - warto sprzątnąć samemu. Nie zajmie to wiele czasu.

Co jeśli do posprzątania jest większa powierzchnia? Co jeśli musimy posprzątać cały dom o powierzchni ponad stu metrów? Wtedy na takie sprzątanie trzeba przeznaczyć wiele godzin. W tym miejscu należy zadać sobie jedno podstawowe pytanie - ile warta jest godzina mojej pracy?

Jeśli w ciągu godziny konstruktywnej pracy zawodowej zarabiasz znacznie więcej niż wynosi godzinowa stawka firm lub osób zajmujących się sprzątaniem to nie warto tracić swojego cennego czasu. No chyba, że ktoś bardzo lubi sprzątać jest to forma relaksu w wolnym czasie. Wtedy to spoko, ma sens.

W sytuacji kiedy zarabiamy mniejszą stawkę godzinową niż kosztuje sprzątanie - warto sprzątać samemu. Po prostu to się opłaca.


Sprzątanie mieszkań

Część kobiet bardzo chętnie zatrudnia się do sprzątania mieszkań, również z tego powodu, że są one mniejsze od domów i w czasie, kiedy ich koleżanki sprzątają domy, one mogą zaliczać dużo więcej posprzątanych mieszkań i zarobić w tym samym czasie więcej pieniędzy. W zakres ich obowiązków wchodzi wykonywanie generalnych porządków w kuchni, w których zakres wchodzi odsuwanie kuchennych sprzętów, ściąganie pajęczyn i mycie wszystkich zastawów kuchennych. Co jakiś czyszczą także dokładnie łazienkę przy użyciu silniejszych środków czyszczących, które czasami muszą nawet być wywietrzane przed powrotem do mieszkania jego właścicieli. Pod okiem właścicielki mieszkania przeprowadzane są także gruntowne porządki w salonie.


Sezonowe sprzątanie

Czas wiosennych porządków już dawno minął. To niby ten moment, kiedy robi się to WIELKIE SPRZĄTANIE, bo się zwija zimową garderobę, myje się okna i takie tam. Cóż - co sezon to nowe atrakcje. Bałagan jak wiadomo robi się sam, a posprzątać to już nie ma komu. Na co dzień często ciężko się zmobilizować, dlatego może tego typu zrywy, niczym wielka rewolucja, mają jakiś sens? Zawsze można przy okazji odnaleźć jakieś zagubione skarby. I spalić kalorie. Dużo kalorii.